29 stycznia 2015

Pączusie serowe


Mam ostatnio jakąś potrzebę porządkowania, usuwania zbędnych rzeczy ze swej przestrzeni. Wtedy lepiej egzystuję, a wokół wszystko wydaje się świeższe. Wychodzę z założenia, że im mniej, tym lepiej. Nadmiarem książek i czasopism obdarowuję zaprzyjaźnioną bibliotekę. Czytać uwielbiam, ale nie jestem typem kolekcjonera książek. Temat damskich torebek...rzeka! Ale bez sentymentu rozstaję się z tymi nieużywanymi, przestarzałymi. Na łazienkowej półce pilnuję, aby zapas kosmetyków nie rósł, przeciwnie, aby każdy produkt został zużyty do końca. I zasada - dobra, porządna rzecz, ale jedna. Wtedy nie ma się tego poczucia przytłoczenia. Wyjątkiem jest tutaj moja szuflada z artykułami cukierniczymi do wypieków! Ta pęka w szwach.
Apropos cukierniczych wyrobów... Dziś małe, wdzięczne mini-pączki. Z serkiem waniliowym.
Ale...chyba już ich więcej nie zrobię...
Są stanowczo za dobre! Je się je jak cukierki.
Mięciutkie, puszyste, waniliowe.
Bardzo proste w przygotowaniu.


 Składniki:
3jajka
250g mąki pszennej
300g serka waniliowego
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
olej do smażenia
Wykonanie:
W misce mieszamy jajka razem z serkiem, przesiewamy mąkę oraz proszek. Całość mieszamy do uzyskania jednolitej masy. W głębokim garnku rozgrzewamy olej do temp. 170C. Za pomocą dwóch łyżeczek formujemy z ciasta kuleczki i delikatnie kładziemy na rozgrzany olej. Smażymy z obu stron na złoty kolor. W czasie smażenia pączki same się odwracają, ale w razie oporności można im trochę pomóc.  Usmażone wykładamy na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, aby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu. Gotowe posypujemy cukrem pudrem.
/przepis pochodzi z bloga Delicious Titbits/




26 stycznia 2015

Zupa z suszonych pomidorów z ziołowym serkiem

Zabawnie wyszło.
Mailowałyśmy w sobotę kilka razy. W końcu musiało zejść na temat kuchni. Okazało się, że ja piekę sernik, a ona gotuje zupę. Ja w Małopolsce, ona na Śląsku. W kolejnym mailu podała mi przepis. Zupa z suszonych pomidorów. Hm, hm, hm... Receptura dania wydała mi się smaczna, więc przepis szybko skopiowałam i wydrukowałam. 
W niedzielę już cieszyliśmy podniebienia tą przepyszną zupą! A smakowała bardzo.

Mailowałyśmy w niedzielę późnym wieczorem. Ja w Małopolsce, ona na Podkarpaciu.
W końcu musiała nam rozmowa zejść na temat kuchni. Okazało się, że moją niedzielną zupę ona ugotuje w poniedziałek.

Czy jeszcze trzeba ten przepis polecać?


Składniki:
1/2 słoiczka suszonych pomidorów
1 puszka pomidorów
1,5litra bulionu mięsno-warzywnego
1 por
1 cebula
1 ząbek czosnku
150g serka śmietankowego z ziołami
2 łyżki śmietany 18% 
sól, pieprz

Wykonanie: na oliwie z suszonych pomidorków podsmażamy cebulkę i pora pokrojone w plastry, dodajemy przekrojony ząbek czosnku. W garnku podgrzewamy bulion, dodajemy pomidory razem z pulpą, wrzucamy pokrojone suszone pomidory. Dodajemy podsmażonego pora i cebulkę. Całość mieszamy, gotujemy kwadrans. Doprawiamy solą, pieprzem, wrzucamy serek. Całość miksujemy. Podajemy z kleksem śmietany i natką.

*w oryginalnym przepisie zamiast serka ziołowego był serek mascarpone, a także bazylia suszona i oregano

21 stycznia 2015

Sernik kajmakowo-pomarańczowy z bananami i cynamonem i dla Mojej Babci i Dziadka...

Uwielbiałam spędzać soboty u Dziadków.
Siadałam za stołem, z nieodłączną książką czy notesem.
Babcia parzyła herbatę, za chwilę już na talerzykach leżało coś słodkiego.
Rozmawialiśmy o minionym tygodniu, o planach na następny.
Potem razem z Dziadkiem szłam na spacer. Kupowaliśmy moje ulubione czasopismo, często jeździliśmy na krótką przejażdżkę samochodem. To właśnie podczas jednej z nich po raz pierwszy usiadłam na miejscu kierowcy i koła samochodu potoczyły się pod moim kierunkiem.
Kiedy wracaliśmy wczesnym popołudniem, Babcia już przygotowywała obiad.
Siedząc przy stole, pisząc coś lub czytając, obserwowałam każdy jej ruch.
W tym czasie Dziadek naprawiał coś, kleił, montował. 
Tych sobót uzbierało się przez wiele lat...
Dziadek nauczył mnie jeździć na rowerze, potem samochodem.
Wytłumaczył mi tak wiele rzeczy, żadnego pytania nie zostawił bez odpowiedzi.
Wiernie pomagał mi zamaskować moje dziecięce psoty, nic nikomu nie mówiąc.
A kiedy byłam już dorastającą dziewczyną, ze zwieszoną głową wysłuchiwał o moich sercowych przebojach...
Babcia zawsze mnie wspierała dobrym słowem, zawsze broniła.
Dbała o mnie, a na wspólnych zakupach zawsze zachęcała, mówiąc "wybierz coś sobie".
To właśnie jej - mojej Babci zawdzięczam pieczenie serników. I choć Ona zawsze piekła jeden i ten sam, tradycyjny, bez wprowadzania nowych składników, to właśnie jego smak, tego jedynego sprawił, że sernik podbił moje serce już chyba na całe życie.
Dziękuję Ci Babciu za tę wielką inspirację!
Dziś sernik właśnie dla Ciebie.

 A ten sernik to poezja.
 Słodko-kwaskowaty za sprawą połączenia kajmaku i pomarańczy. W środku jest dwuwarstwowy, a tym samym dwukolorowy. 
Lekki, puszysty,no bliski ideału.
  Upieczony chłodną porą roku łączy w sobie smaki i lata, i zimy.
Zachęcam do wykorzystania przepisu! 
 Raj dla podniebienia to za mało!

W święto Babci i Dziadka postarajcie się oprócz życzeń osłodzić ich los czymś słodkim, wyjątkowym, przygotowanym tylko dla Nich.
Warto! Bo to bardzo ważne osoby w naszym życiu.




Składniki:
250g ciasteczek czekoladowych np. Łakotek
5 łyżek mocnej herbaty
1 łyżka miodu
800g tłustego sera twarogowego
250g serka mascarpone
4 łyżki śmietanki kremówki
2 duże banany
1 budyń toffi
5 jajek
300g masy kajmakowej
4-5 łyżek cukru pudru
1 łyżeczka olejku pomarańczowego
skórka otarta z 1 pomarańczy
2 łyżeczki cynamonu
1/2 tabliczki białej czekolady
1 łyżeczka masła
3 łyżki mleka

Wykonanie:
Twaróg zmielić, zmiksować z serkiem mascarpone, śmietanką, dodawać po jajku i miksować. Wsypać budyń i ponownie zmiksować. Masę serową podzielić na 2 części. Do jednej dodać 2/3 ilości kajmaku, resztę pozostawić na dekorację wierzchu.Do drugiej dodać cukier puder, olejek pomarańczowy, otartą skórkę.
Tortownicę (26cm) wyłożyć papierem do pieczenia. W blenderze zmielić ciasteczka na piasek, dodać miód i herbatę. Wymieszać dokładnie. Taką masą wylepić spód tortownicy. Podpiec w 180C przez 10minut.
Na podpieczony spód wyłożyć plasterki bananów. Posypać dokładnie i obficie cynamonem. Na banany przełożyć masę kajmakową i ciasto włożyć do piekarnika. Piec ok. 30-40minut w 180C przez 15minut, następnie zmniejszyć temp. do 150-160C. Po tym czasie na masę kajmakową, która powinna już być ścięta wyłożyć masę pomarańczową. Piec jeszcze 35-40minut w 160C. Sernik studzić w otwartym piekarniku.
Przestudzony sernik udekorować podgrzanym lekko kajmakiem z mlekiem i kawałkami pomarańczy podsmażonymi z cynamonem na maśle. Na sam koniec posypać kawałkami białej czekolady.
Przed podaniem koniecznie schłodzić w lodówce.



14 stycznia 2015

Pasta kanapkowa z wędzoną rybą i o mojego gotowania początkach

Ktoś niedawno zapytał mnie, czy w dzieciństwie przejawiałam pewne zainteresowanie gotowaniem. Już miałam odpowiedzieć, że nie, kiedy sobie przypomniałam...
Stara, drewniana kuźnia pradziadka. Metalowa, zardzewiała już puszka po konserwie... Prosiłam dziadka o odrobinę wody ze studni, nalewałam ją do puszki, rwałam trawę, ziele, koniczynę i mieszałam niepotrzebną już babci łyżką, cichutko przy tym śpiewając. Kuźnia kryła w sobie wiele skarbów. Wyciągałam odłożone do lamusa miski, z których nikt już nie miał jeść i ponownie sprawiałam, że stawały się potrzebne. Wlewałam do nich "moją" zupę, dekorowałam kwiatem rumianku i częstowałam niewidzialnych gości.
A potem robiłam deser z pozostałych z kompotu owoców.
Te moje banalne, ciche zabawy są dziś dla mnie pięknym wspomnieniem.
Starej kuźni już nie ma, ale ja w mojej kuchni nadal mieszam, łączę smaki i...cicho śpiewam.
Dziś także coś prostego. 
Ale mówią, że banalne jest najlepsze.
Więc częstujcie się! W porze śniadaniowej lub na kolację.


Składniki:
1 makrela wędzona
1 jajko
1 łyżeczka majonezu
1 łyżeczka śmietany 12%
1/2 łyżeczki musztardy
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, papryka ostra
Wykonanie:
Makrelę dzielimy na małe kawałki, usuwamy ości. Kawałki ryby kroimy na jeszcze drobniejsze. Ugotowane jajko ścieramy na tarce lub kroimy drobno. Dodajemy majonez, śmietankę i musztardę. Doprawiamy przyprawami, solą i pieprzem. Przed podaniem schładzamy w lodówce. Gotowe!

9 stycznia 2015

Herbata imbirowa

Niedawno zamówiłam z kawiarni herbatę imbirową. Pachniała kusząco, ale w smaku...niestety, czuć było sztuczny, nienaturalny aromat imbiru, wręcz dominujący w całym napoju. A nie o to przecież chodzi w herbacie smakowej. Nuta przewodnia nie może całkowicie zabić smaku herbaty.
Zima za pasem, a ja herbatę imbirową często stosuję przy chłodach i infekcjach. Niezwykle świetnie sprawdza się w zimie, ponieważ szybko rozgrzewa.
Polecam samodzielne przygotowanie herbaty z naturalnym imbirem!


Składniki: 700ml wody, kawałek imbiru, kilka plasterków cytryny i limonki, 2 łyżeczki miodu
Wykonanie: Do rondelka wlewamy wodę, dodajemy obrany i pokrojony w plasterki imbir, plasterki cytryny i limonki. Gotujemy ok.15min. Napój przelewamy do kubka, słodzimy miodem. Gotowe!




2 stycznia 2015

Deser makowo-piernikowy z konfiturą

Witajcie w Nowym Roku!
Dziś bardzo smaczna i lekka propozycja na słodki deser.
Serek połączyłam z makiem, a warstwy wykonałam z pokruszonych pierników i korzennych ciasteczek.
Pachnie pomarańczą.
Może wypróbujecie go w ten nadal świąteczny czas?
Deser zimowy, korzenny i z pewnością raczący nawet te wymagające podniebienia!
Polecam!


Składniki: (na 4 porcje)
200g pierniczków toruńskich
8 sztuk ciasteczek korzennych
300g serka śmietankowego np. Philadelphia
1 pomarańcza
2 łyżeczki konfitury np.pomarańczowej lub morelowej
70g maku
smażona skórka cytrynowa i pomarańczowa
2 łyżeczki rodzynek 
czekoladowe kropelki
Wykonanie:
Mak (50-70g) zalać wodą, gotować na małym ogniu, przełożyć na gazę, odsączyć, zemleć dwukrotnie. Mak doprawić smażoną skórką z pomarańczy i cytryny oraz namoczonymi wcześniej rodzynkami. Przygotować masę z serka i maku: w naczyniu umieścić serek, dodać masę makową oraz 3 łyżeczki soku z pomarańczy. Posłodzić konfiturą. Do pucharków pokruszyć na spód pierniki. Wyłożyć po dwie, trzy kopiate łyżeczki masy makowej. Następnie na masę pokruszyć korzenne herbatniki. Na sam koniec wyłożyć pozostałą masę, wyrównując brzegi.
Deser udekorować kropelkami czekoladowymi lub startą czekoladą oraz otartą skórką z pomarańczy.Schłodzić przed podaniem.
Smacznego!


28 grudnia 2014

Łososiowe kąski

To kapitalna przystawka na spotkania, przyjęcia i imprezy. 
W sylwestrowy czas będzie jak znalazł! 
Szybka w przygotowaniu, a jeszcze szybsza w znikaniu. 
Mogę śmiało rzec - duży efekt małym kosztem.
Polecam gorąco!

3

 Składniki
1 opakowanie ciasta francuskiego
100g wędzonego łososia w plastrach
100g serka śmietankowego
tymianek, oregano

Wykonanie: Ciasto rozwinąć i wyprostować delikatnie, aby nie naruszyć jego struktury. Małą szklanką wycinać kółka jak przy cieście na pierogi. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Upieczone kółeczka przestudzić, a następnie smarować kleksami serka kanapkowego, ja użyłam śmietankowego. Na każdym kleksie z serka ułożyć plasterek łososia. Posypać delikatnie tymiankiem i oregano. Schłodzić przed podaniem. Smacznego!