23 listopada 2014

Zupa paprykowo-pomarańczowa z selerem naciowym

W zasadzie już kończyłam sprzątanie. Zamykałam mieszkanie babci. Już byłam ubrana w płaszcz.
Jeszcze tylko rzut oka, czy wszystko w porządku...no tak, drzwiczki od kuchennej szafki znowu się otworzyły. Od kilku lat magnesy już nie działały jak trzeba. Jednak moje wysiłki zamknięcia spełzły na niczym. Zaczęłam przesuwać garnki i kuchenne akcesoria, aby nic nie dotykało drzwiczek.
I wtedy je zobaczyłam. Trzy białe talerzyki w błękitne kwiateczki. Maleńka aluminiowa patelnia, stary, granatowy rondelek na mleko. Rzeczy po prababci...Głęboko schowane, zapewne nie użyte odkąd zostały zabrane po sprzedaży domu kilkanaście lat temu...Każdy wtedy z rodziny wziął coś dla siebie, na pamiątkę po prababci. Stary zegar, krzyżyk, haftowaną serwetę, cukiernicę. 
Talerze w błękitny motyw pamiętałam doskonale. Ilekroć z dziadkami przyjeżdżałam do prababci w wakacje, zawsze na nich dostawałam świeże, pyszne smakołyki. Z patelni pałaszowałam przepyszną jajecznicę na mleku, posypaną cybuchami. W rondelku gotowaliśmy mleko na budyń.
Delikatnie owinęłam naczynia ściereczkami i spakowałam. Niech teraz moja krakowska kuchnia strzeże bezcenne pamiątki z dawnych lat...

A dla Was zupa bardzo oryginalna w smaku. Czuć paprykę pieczoną, charakterystyczny seler naciowy, kwaskowatą pomarańczę. Spróbujcie!


Składniki
5 papryk czerwonych
3 ząbki czosnku
200ml soku z pomarańczy
1 seler naciowy
2 ziemniaki
1 marchewka
sól, pieprz czarny i zielony

Wykonanie:  Paprykę umyć, podzielić na części, pozbawić gniazd nasiennych, ułożyć na blasze, podpiec w 200C przez 15-20 minut. Do garnka wlać wodę, ok,2 litrów, dodać marchewkę, pokrojonego na kawałki selera naciowego, ziemniaki,czosnek. Gotować do miękkości. Następnie dodać upieczoną paprykę i sok z pomarańczy. Zmiksować całość. Smacznego!
Zupa jest dużo smaczniejsza następnego dnia ;)

18 listopada 2014

Makaron z pomidorkami, papryką i orzechami nerkowca


To bardzo smaczne, aromatyczne danie. Warto poświęcić więcej czasu i podpiec niektóre składniki, aby zyskały lepszy smak. Polecam! Kompozycja jest mojego autorstwa, ale prawie każde danie z makaronem można komponować dowolnie, wg ulubionych składników. Zachęcam do wypróbowania przepisu.

Składniki:
250g makaronu spaghetti, 200g pomidorków koktajlowych, 1 papryka żółta, 2 ząbki czosnku, 100g orzeszków nerkowca, 100g szynki wieprzowej, oliwa z oliwek, świeża bazylia
Wykonanie:
Na patelni na łyżce oliwy podsmażyć drobno pokrojoną szynkę. Następnie dodać posiekane drobno orzechy nerkowca.
W naczyniu żaroodpornym umieścić pokrojone pomidorki, pokrojoną w słupki paprykę. Polać obficie oliwą, dodać posiekaną drobno bazylię i przepołowione ząbki czosnku. Piec w piekarniku w temp. 180C przez 15-20minut.
Makaron ugotować w lekko osolonej wodzie. Odcedzić. Przełożyć do naczynia z pomidorkami. Dodać podsmażoną szynkę i orzechy nerkowca. Całość dokładnie i delikatnie przemieszać. Gotowe danie posypać całymi orzechami nerkowca. Można także posypać tartym parmezanem.Smacznego!

14 listopada 2014

Sernik kokosowo-cytrynowy dla Ewy Wachowicz

Wiem, że na ten przepis czeka wiele osób. W prywatnych wiadomościach otrzymałam kilka próśb o recepturę na niego. Jedna z moich koleżanek już go upiekła i jak napisała "uświetniła nim spotkanie w większym gronie". Bardzo się cieszę, a teraz dzielę się nim z Wami!
Ten wypiek był przygotowany specjalnie dla Pani Ewy Wachowicz jako prezent w podziękowaniu za zaproszenie do programu "Ewa gotuje". Sernik "żył" jedynie kilka godzin po schłodzeniu. Tuż po nagraniu, gdy kamery zgasły, ekipa Pani Ewy "zaopiekowała się" nim do ostatniego okruszka. Pani Ewa mogła jedynie skosztować mały kawałek.
Z poniższego przepisu przygotowałam sernik w tortownicy 22cm oraz 3 mini serniczki na małe przyjęcie dla mojej córeczki.

Z powodu przesunięć w emisji odcinków "Ewa gotuje" prawdopodobnie odcinek z moim sernikiem dyniowym odbędzie się 22 listopada, ale oczywiście, informację potwierdzę na blogu.






Składniki:
spód: 1 paczka biszkoptów
 1 łyzka wiórków kokosowych
 4 łyżki likieru kokosowego
 1 łyżka mielonych migdałów
masa: 700g twarogu półtłustego mielonego
 250g serka mascarpone
3 łyżki śmietanki kremówki
 1/2 puszki mleka skondensowanego słodzonego
 3 jajka
 2 żółtka,
1 łyżeczka esencji waniliowej,
sok z 1 cytryny
 1 łyżka mąki ziemniaczanej
7 łyżek likieru kokosowego
wierzch: 4 łyżki śmietany 18%
 2 łyżki mleka skondensowanego słodzonego
 płatki migdałowe
 wiórki kokosowe
Wykonanie: 
spod: biszkopty zblendować na piasek, zmieszać z likierem, migdałami, kokosem,(masa ciasteczkowa ma być wilgotna, nie sucha!) taką masą wyłożyć tortownicę wyścieloną papierem do pieczenia, spód podpiec przez 10minut w 180C masa: twaróg zmiksować z mascarpone, dodać mleko skondensowane, dodawać po jajku, potem żółtka, śmietankę, wanilię, sok z cytryny, likier, na sam koniec przesiać mąkę.Jeśli masa jest rzadka ( to czasem zależy od sera:)) można dodać łyżkę budyniu waniliowego w proszku. Masę przelać na podpieczony spód. Piec w 180C przez 20minut, potem temp.zmniejszyć do 150C i piec jeszcze przez 50-60minut. 
Pod koniec pieczenia, tak na kwadrans przed końcem na wierzch sernika wylać śmietankę zmieszaną z mlekiem kondensowanym (utworzy to pyszną wierzchnią warstwę) i podpiec kwadrans. Uchylić piekarnik i przestudzić sernik. Udekorować wg uznania płatkami migdałowymi i wiórkami kokosowymi.

7 listopada 2014

Tartaletki z musem dyniowym z chilli i snickersami

Dyniowa wariacja mojego pomysłu. Bardzo prosta. Bardzo słodka. Z nutą pikanterii.
Wdzięczny deser, który z pewnością zasmakuje miłośnikom słodkości. 
Próbujcie! 


 Składniki:
120g herbatników kakaowych
2 łyżeczki golden syrup / miodu
1 łyżka herbaty
150g serka mascarpone
3/4 szklanki musu z dyni (dynię pieczemy do miękkości i blendujemy)
1/2 łyżeczki chilli w proszku
2 łyżki śmietanki 30%
3-4 łyżki cukru pudru
1/2 łyżeczki esencji waniliowej
1/2 łyżeczki olejku pomarańczowego
2 batoniki Snickers (małe)
2 bezy
syrop karmelowy (opcjonalnie)

Wykonanie:
Herbatniki blendujemy na piasek, dodajemy golden syrup lub miód, herbatę, mieszamy i taką dość lepką mieszanką wylepiamy miseczki na tartaletki i umieszczamy w lodówce. 
Przygotowujemy mus: serek mascarpone miksujemy ze śmietanką cukrem oraz musem dyniowym. Dodajemy wanilię, olejek pomarańczowy oraz chilli. Dodatek chilli sprawi, że deser będzie pikantny, ale także lekko słony. Mus wykładamy na czekoladowy spód i ponownie schładzamy. Przed podaniem wierzch dekorujemy pokrojonymi kawałkami Snickersa oraz pokruszonymi bezami. Całość można lekko polać sosem lub syropem karmelowym.



1 listopada 2014

Sałatka z ziemniaków, jabłek, kaszanki i rozmarynu

Nie tak dawno mój mały, okrągły kuchenny stół pomieścił na spontanicznej kolacji i sąsiadów, i znajomych. Nie jedliśmy niczego wykwintnego. Na środku leżała wielka patelnia z usmażoną kiełbaską, kaszanką i cebulką. Obok piętrzyły się stosy grubo pokrojonej, świeżej weki.
Kolacja była przepyszna. Taka prosta, zwykła. 
To właśnie jeden ze składników natchnął mnie do ponownego wykorzystania - kaszanka. Kupiona w sprawdzonym miejscu, na kaszy gryczanej, okazała się świetnym dodatkiem do sałatki z ziemniakami i jabłkami. Bo akurat jabłek mam pod dostatkiem. Wielką ich siatkę i kosz otrzymałam od teściów, prosto z ich sadu. Było ich tak dużo, że rozsypały się po całym bagażniku w samochodzie.
Na drugi dzień moja mała pomocniczka podawała mi jabłko po jabłku, pracowicie wyjmując każdy owoc ze słomianego kosza. Jak smacznie je wykorzystać? Oto pomysł!

h



Składniki:
4 duże ziemniaki, 1 duże jabłko, 1 pęto kaszanki, 1 łyżeczka rozmarynu, 1 łyżeczka tymianku, dobrej jakości oliwa, sól, pieprz, papryka słodka, szczypta gałki muszkatołowej
Wykonanie:  Ziemniaki obrać i pokroić na kawałki, podgotować w lekko osolonej wodzie. Odcedzić, wrzucić na rozgrzaną na patelni oliwę, przyprawić ziołami, przyprawami. Dodać pokrojone na kawałki jabłko (pokroiłam ze skórką), a na sam koniec kaszankę. Mieszać delikatnie, aby nie naruszyć struktury ziemniaków. Smażyć kilka minut, do uzyskania przez ziemniaki złotego koloru.
Sałatkę można podawać na ciepło oraz na zimno.



/inspiracja Rachel Khoo, Mała paryska kuchnia/

29 października 2014

Na planie programu "Ewa gotuje", czyli jeden dzień z Ewą Wachowicz

Stałam właśnie w długiej kolejce do kasy w supermarkecie, kiedy z torebki wydobyła mi się telefoniczna melodyjka. Spojrzałam na nieznany mi numer. Któż to znowu? Z banku z ofertą na kredyt na małe wydatki? Z "ti czy nju mobajl" z kapitalną taryfą dostosowaną do moich potrzeb? Jakby wszyscy wiedzieli, co jest dla mnie najlepsze! No nic, odbieram.
-Czy rozmawiam z panią Renatą?
-Tak. Słucham?
Miła pani w słuchawce przedstawiła się, ale w koszmarnym supermarkecie stawiającym na to, że włoskie przeboje italo disco z lat 80-tych umilą zakupy, niestety  usłyszałam tylko, że rozmawiam z Anią - menedżerką i dzwoni ona powiedzieć, że.... i tu italo disco albo wysiadło, albo coś, bo nastała cisza i usłyszałam resztę, że pani Ewa Wachowicz wybrała mój przepis na sernik dyniowo-imbirowy do swojego programu i czy wyrażam zgodę na udział w nagraniu odcinka "Ewa gotuje".
-Pani Wachowicz wybrała mój przepis??? - na chwilę zapomniałam, że znajduję się w centrum handlowym, gdzie populacja akurat wypełniała 3/4 powierzchni sklepu.
Kilkanaście głów zwróciło się w moją stronę i patrzyło z zainteresowaniem. 
A ja? Jak na ślubie, szybko i z uśmiechem powiedziałam "TAK" i klamka zapadła!
Dopiero w domu, jak już ochłonęłam, dotarło do mnie, na co się zgodziłam. ;)

15 października odbyło się nagranie do odcinka programu "Ewa gotuje" w domu Pani Ewy Wachowicz w Krakowie. Pani Ewa mieszka dwie dzielnice dalej ode mnie, więc nie była to dla mnie długa wyprawa. Do Pani Ewy pojechałam w towarzystwie męża. Kiedy dotarliśmy na miejsce, akurat trwało nagranie. Pani Ewa przygotowywała sernik z mojego przepisu.;)
 
Przed domem Pani Ewy. W tle taras, z którego wchodzi się do kuchni, którą co tydzień możemy podziwiać w programie "Ewa gotuje".
Słynna kuchnia Pani Ewy
 Po chwili zjawiła się Pani Ania -menedżerka, z którą od pamiętnej rozmowy telefonicznej, pozostawałam w stałym kontakcie  i wyjaśniła mi krótko, jak będzie wyglądało nagranie. Na górze w słynnej kuchni Pani Ewy skończyło się ujęcie i gospodyni przyszła się z nami przywitać. 
Wesoła, uroczo uśmiechnięta - Pani Ewa ujmuje od pierwszego wejrzenia. Łatwo nawiązałyśmy ze sobą kontakt i po chwili okazało się, że to, o czym miałyśmy rozmawiać w czasie nagrania do programu, właśnie zostało już powiedziane ;)))
Potem zajęła się mną pani makijażystka. Siedziałam w niewielkiej garderobie, a obok na kanapie odpoczywała Pani Ewa. I znowu rozmawiałyśmy o serniku!
W czasie kręcenia poszczególnych ujęć, mogliśmy z mężem obserwować, jak powstaje ów program. Atmosfera na planie jest niezwykle sympatyczna. Wszyscy z poczuciem humoru, weseli, żartują, nikt nikogo nie stresuje, choć czasem Pani Ewa musi przywołać wszystkich do porządku, gdy przerwy pomiędzy ujęciami zbytnio się przeciągają. ;) 
 
Na planie jest bardzo wesoło. Kilka razy zostałyśmy mocno rozśmieszone przez ekipę ;)
 
W końcu nadeszła moja kolej! Reżyser wyjaśnił mi, co mam robić, gdzie i jak stać. Poinformował mnie również, że, jak to ujął, "kręcimy dotąd, aż wyjdzie pani dobrze". I w tym momencie pomyślałam, że w takim razie to kręcenie chyba dziś się nie skończy...;)
Zaczęło się...i, o dziwo!, poszło bardzo sprawnie, czym zaskoczona była Pani Ewa i cała ekipa. Bez dubli. Kiedy usłyszałam z reżyserki zadowolony głos reżysera, że "wyszło rewelacja, dziękuję!", odetchnęłam. Czyli nie taki diabeł, tudzież kamera, straszna! Przed przyjazdem do Pani Ewy trochę się denerwowałam, ale w momencie, gdy przekroczyłam próg jej domu, poczułam się tak naturalnie, że całe napięcie ustąpiło. ;)
 



I jeszcze kilka słów specjalnie dla mnie ;)
Po nagraniu Pani Ewa podpisała mi swoją najnowszą książkę z przepisami na sałatki, którą otrzymałam w nagrodę. Dostałam również starsze wydania jej książek kucharskich oraz miarkę i siekaczkę. Chyba największym wyróżnieniem było dla mnie to, że Pani Ewa chce mój przepis zamieścić w swojej kolejnej kulinarnej pozycji wydawniczej.
Po nagraniu cała ekipa razem z nami i Panią Ewą udała się na dół, gdzie w spokoju mogła pałaszować przywieziony przeze mnie specjalnie dla Pani Ewy sernik kokosowo-cytrynowy. On również wystąpił w programie.
Udział w programie "Ewa gotuje" był dla mnie niezwykłą kulinarną przygodą. I nie to jest najważniejsze, że pojawię się na szklanym ekranie, lecz to, że to co robię, zostało zauważone i ma sens. I uśmiechem kwituję pewną rozmowę z moją mamą dawno temu w czasie wspólnego oglądania programu Pani Ewy, kiedy to zapytała mnie, czy chciałabym być gościem w programie Pani Wachowicz. Pamiętam, że z przymrużeniem oka odpowiedziałam jej wtedy: "Przestań! Jakie mam na to szanse?Choć... taką siekaczkę z jej inicjałem to bym chciała..." :)
Teraz wiem, że trzeba uważać, o czym się marzy :)

Życzę Wam sukcesów kulinarnych! Tych małych i tych dużych. Bo wszystkie i tak cieszą!

Emisja odcinka "Ewa gotuje", którego będę gościem, odbędzie się 8 listopada w Polsacie o 10.15.  Pani Ewa przygotuje w nim sernik dyniowo-imbirowy z mojego przepisu. Zapraszam do oglądania!

Sernik z mojego przepisu upieczony przez Panią Ewę



 

24 października 2014

Tort pomarańczowo-czekoladowy z kajmakiem i konfiturą morelową

To tort na pierwszy, słodki roczek mojej córeczki.
Z nutą pomarańczy i czekolady. Konfitura z moreli nadaje wspaniały, orzeźwiający smak, a kajmak osładza ten uroczysty wypiek.
Nie potrafię piec tortów zapierających dech w piersiach. Pięknych, elegancko ozdobionych, prawie jak z obrazka. Powoli dopiero nabieram wprawy w tortowych tworach. Nie jestem zwolenniczką kolorowych barwników, sztucznych mas, lukrów i niejadalnych ozdób, dlatego postawiłam na prosty, klasyczny tort ze słodką i orzeźwiającą nutą bez niepotrzebnych dodatków.



I niech dalsze latka także będą radosne i słodkie!




Składniki:
biszkopt: 3/4 szklanki mąki pszennej + 2 łyżki, 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej + 1 łyżka, 1 szklanka cukru pudru, 6 jajek, 1 łyżeczka esencji waniliowej
masa pomarańczowa: 200g serka mascarpone, 2 łyżki śmietanki kremówki, 1 łyżeczka olejku pomarańczowego, 2 łyżki soku z pomarańczy, skórka otarta z połowy pomarańczy, 4 łyżki masy kajmakowej
masa czekoladowa: 150g serka mascarpone, 4 łyżki śmietanki kremówki, 4 łyżki masy kajmakowej, 4 łyżki kakao
dodatki: herbata do naponczowania biszkoptowych blatów, konfitura morelowa, kawałki pomarańczy, płatki migdałowe, krakersy
Wykonanie:
biszkopt: żółtka oddzielić od białek, białka ubić na sztywna pianę z dodatkiem odrobiny soli. Pod koniec ubijania przesiać cukier puder, zmiksować. Do piany dodawać po żółtku. Następnie wlać esencję i przesiać mąki. Na tym etapie masę delikatnie przemieszać drewnianą łopatką lub użyć najniższych obrotów miksera. Ciasto przelać do tortownicy (ja użyłam małej, 22cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Piec do suchego patyczka w 18-70-180C. 
Wystudzony biszkopt przekroić na 3 równe blaty.
masa pomarańczowa: w rondelku zmiksować serek ze śmietanką, dodać kajmak, olejek pomarańczowy i świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy, następnie otartą skórkę. Krótko zmiksować. Schłodzić w lodówce.
masa czekoladowa: serek zmiksować z kajmakiem i śmietanką, dodać kakao i ponownie krótko zmiksować. (!) jeśli masa będzie zbyt gęsta, można delikatnie próbować rozrzedzić ją śmietanką kremówką, dodając ją z wyczuciem i sprawdzając stan masy. Schłodzić w lodówce.
Tort: dolny blat naponczować i posmarować konfiturą morelową, wyłożyć masę czekoladową, przykryć drugim naponczowanym blatem. Ponownie posmarować konfiturą. Wyłożyć masę pomarańczową, zostawiając 3 jej łyżki do wysmarowania wierzchu i boków tortu. Przykryć trzecim naponczowanym blatem. Cały tort posmarować pozostałą masą pomarańczową.
Udekorować płatkami migdałowymi, boki obłożyć krakersami. Schłodzić w lodówce.